Guma do żucia - większość z nas ją ma w torebce, w spodniach, w przegródkach. Jestem wręcz rzeczą niezbędną w celu zachowania odpowiednich kontaktów interpersonalnych. Natomiast ja stałam się dzisiaj jej ofiarą. Oddając się tej niesamowitej czynności - żucia, wyczułam twardy element, którym to okazała się moja plomba. Dziura okazała sie niewielka, jednak brak wypełnienia działa drażniąco.
Mimo wszystko nie zniechęcam się i pisząc posta żuję właśnie miętowe orbitki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz