poniedziałek, 15 czerwca 2009

!

Dzisiejsza technika doprowadza mnie do szału, wszystko działa jak chce, komputery, komórki.
Kierowcy tirów wyprzedzających mnie dzisiaj na trzeciego też doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
I Ludzkie zachowania, nieobliczalne o niczym nie świadczące, nic nie mówiące.
Wtedy kiedy mam wszystkiego dosyć najchętniej tupnęłabym nogą jak mała dziewczynka, ale z małej dziewczynki pozostała tylko wrażliwość, tupanie już nie przystoi.
Pieprzyć konwenanse!

niedziela, 31 maja 2009

You could be happy

http://kriss13w.wrzuta.pl/film/4nRUQuXlzOy/snow_patrol_-_you_could_be_happy

wtorek, 26 maja 2009

wiosennie




czereśnie jem prosto ze swojego balkonu
sama Julia Capuletti nie miała się tak dobrze ;).

miłego dnia

poniedziałek, 25 maja 2009

dietetycznie

wytrzymałam!
W celu zapobiegnięcia efektowi jojo, staram się trzymać zasady PŻ i codziennie przynajmniej pół godziny być aktywną fizycznie.
A od piątku zaczynam kolejny dietetyczny weekend.

piątek, 22 maja 2009

3...2...1

3...2...1
zaczynam dietę weekendową,
zegar dietetyczny wybił o godz. 15
do niedzieli
ahoj !

czwartek, 21 maja 2009

w D. !

Mam dzisiaj wszystko w d...
a im więcej mam tym ona większa jest!
O!


nie ważne słowa, ważna melodia
, która uspokaja.

niedziela, 17 maja 2009

źdźbłem w świadomość

Tylko kilka łyków białostockiej wody ze źdźbłem, powoduje u człowieka na drugi dzień efekt pulsującej łepetyny.
A wczoraj było tak przyjemnie, więc żyjąc wspomnieniem dnia poprzedniego popijam ciurkiem kefiru, krzątam i ogarniam się przed wirem tygodniowych zadań.

poniedziałek, 11 maja 2009

.


Guma do żucia - większość z nas ją ma w torebce, w spodniach, w przegródkach. Jestem wręcz rzeczą niezbędną w celu zachowania odpowiednich kontaktów interpersonalnych. Natomiast ja stałam się dzisiaj jej ofiarą. Oddając się tej niesamowitej czynności - żucia, wyczułam twardy element, którym to okazała się moja plomba. Dziura okazała sie niewielka, jednak brak wypełnienia działa drażniąco.
Mimo wszystko nie zniechęcam się i pisząc posta żuję właśnie miętowe orbitki.

czwartek, 7 maja 2009

.

promyki słońca, mocna kawa a w tle słychać piosenkę "my girl" i tak niewiele wystarczy by ukoić myśli. O dziwo tulipany jeszcze kwitną.
Miłego dnia

środa, 6 maja 2009

Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło?

"Stąpać ponad ziemią choć raz byś chciał
Stąpać po krawędzi, gdzie lęk i strach"
Stąpam ponad ziemią, mam wrażanie, że jestem gdzieś z boku, że wszystkie sensacje, wydarzenia są poza mną. Jestem ostatnio egoistycznie skierowana tylko na sobie, myślę o tym, że jestem wobec siebie zbyt wymagająca, krytyczna. Sama mówię innym by zdjęli nogę z gazu, a sama jestem pełna samokrytycyzmu, mam wrażenie, że ciągle robię za mało, wiecznie spięta. Stawiam sobie poprzeczkę sobie coraz wyżej, bojąc się, że w pewnym momencie jej nie przeskoczę. Zostało kilka dni, kiedy rozstrzygnie sie, czy będę w stanie zrealizować swoje marzenie, pragnienie. Człowiek, jest jednostką walczącą o dany cel tak samo jak zwierzęta o pokarm.
Rozładowuję napięcie, sprzątając mając nadzieję, że idealna harmonia pozwoli mi się zrealizować. Chodzę, ze szmatką, układam kolorystycznie ubrania w szafie, albo pucuję płytki w łazience. Nawet wiem dlaczego bo tak naprawdę sprzątając widzę natychmiast efekt, a tak jestem w niepewności. Tak naprawdę miesiące pracy a na końcowy efekt przyjdzie mi trochę poczekać. George Bernard Shaw powiedział:Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło?,więc idę by dopracować talent pracowitością.